Mieszkamy w Pyrlandii i cieszymy się ze święta pyry

Jak wskazywał plakat zapraszający na święto, główną bohaterką tego dnia była „pyrka”. Radosny dzień dla stęszewskich dzieci i ich bliskich przypadł na sobotę 1 października. Wtedy, już od wczesnego popołudnia, na terenie Szkoły Podstawowej w Stęszewie działały punkty handlowe oferujące dania z pyrek, czyli plindze, szare kluchy, pieczoną pyrkę z gziką, a towarzyszyły temu pieczone kiełbasy, sałatki, grochówka, gofry i dużo rozmaitego, domowego ciasta. Przybywający na teren boiska przy Szkole mogli jeść i pić do woli. Było smacznie i swojsko. Wszystkie przygotowane potrawy szykowali rodzice dzieci obecnie uczęszczających do tej szkoły lub jej absolwenci. Oprócz jedzenia w ofercie na straganach były własne wyroby wykonywane przez dzieci, młodzież i rodziców, a wśród nich zaprawy w wekach, stroiki, branzoletki, kwiaty jesienne, dynie i eksponaty z prywatnej kolekcji typu dzwonki, obrazy itd.

Cały artykuł jest dostępny w najnowszym wydaniu KL.

Brak komentarzy

Napisz komentarz