Po 15 latach zabrali im Puchar Polski

W piątkowy wieczór l lipca 2005 roku grodziska drużyna Klubu Groclin-Dyskobolia – razem z wiernymi kibicami i sympatykami futbolu – świętowała zdobycie Wicemistrza Polski i Pucharu Polski.

Jedyna porażka w rozgrywkach Pucharu Polski była w wyjazdowym meczu z Zagłębiem Lubiń 1:0. Przegrana nie odebrała Groclinowi trofeum, pierwszego tego typu w historii Klubu. Do sukcesu wystarczyła wygrana z pierwszego meczu 2:0.

Tamtego dnia, w piątkowy wieczór świętowano na grodziskim stadionie, a potem na Rynku. Uroczystość zaczęła się mszą odprawioną przez kapelana Piotra Loba. Na stadionie ksiądz powiedział:

– Ileż radości i smutku tu przeżyliśmy, ale dziś jest powód szczególny, aby tu przyjść i spotkać się po raz ostatni w tym, tak szczególnym i niezwykłym sezonie. Gromadzimy się na wielkim dziękczynieniu za to wszystko, czego byliśmy świadkami. Oto nasza ukochana drużyna, po raz pierwszy, w 83-letniej historii swego istnienia, zdobyła Puchar Polski i po raz drugi tytuł Wicemistrza Polskiej Ligi. Nasi juniorzy starsi zostali Mistrzami Wielkopolski. Za to wszystko pragniemy dziś, w sposób szczególny podziękować, sprawując mszę świętą w tej intencji dziękczynnej, bo wiele mamy do zawdzięczenia Bożej Opaczności – zakończył mowę kapelan drużyny.

Ze stadionu piłkarze odkrytym autokarem pojechali na miasto, potem dotarli na Rynek. Przy Ratuszu odbywała się dalsza część uroczystości, czyli wręczenie Pucharu i medali Wicemistrzom Polski.

Na początku głos zabrał burmistrz Grodziska Wielkopolskiego Henryk Szymański, który powitał Zbigniewa Drzymałę – prezesa Klubu Groclin-Dyskobolia i jego piłkarzy. Przypomniał, że prezes posiada tytuł Honorowego Obywatela Miasta Grodziska. Przywitał też trenera reprezentacji Polski – Pawła Janasa, prezesa Wielkolopolskiego Związku Piłki Nożnej – Stefana Antkowiaka, posła na Sejm RP – Stanisława Steca, działaczy Klubu, wiernych kibiców, mieszkańców i pozostałych gości.

Po tej części Henryk Szymański i przewodniczący Rady Miasta Marek Kinecki wręczyli puchar. W imieniu Klubu odebrał go piłkarz Igor Kozioł.

Zbigniew Drzymała i trener Duszan Radolsky otrzymali od włodarzy miasta listy gratulacyjne. Padły też słowa życzące dalszych sukcesów, które dostarczą wiele radości i satyfakcji. Podkreślano, że takie wydarzenie, to splendor dla miasta.

Wtedy głos zabrał prezes Groclinu i powiedział:

– Sportowi bohaterowie wprowadzili maleńki Grodzisk na karty historii polskiego futbolu. Jesteśmy im wszystkim wdzięczni. W Grodzisku mamy – poza wiarę w Kościół – wiarę w futbol. Ta druga wiara jest tak samo silna, a do tego daje nam tyle radości i powoduje, że Grodzisk jest tak popularny i wspaniały. Ale poza tym wszystkim wspaniali są nasi pracownicy, pracownicy Groclinu. Chciałbym im serdecznie podziękować, bo tych kilka tysięcy ludzi utrzymuje zawodników i drużyny. Dziękuję wam. Jesteście wspaniali.

Stafan Antkowiak i Paweł Janas wręczyli złote medale juniorom za Mistrzostwo Wielkopolski.

W podziękowaniu dla wiernych kibiców i sympatyków zagrał zespół De Mono. Tamto świętowanie zakończyło się pokazem fajerwerków dla społeczeństwa, a bankietem dla gości. Tak się radowali w Grodzisku ponad piętnaście lat temu.

* * *

Zbigniew Drzymała do niedawna był jednym z najbardziej znanych biznesmenów inwestujących w futbol. Jego firma Groclin zajmowała się produkcją wyposażenia akcesoriów samochodowych – głównie foteli i ich poszycia. Na początku lat 90-tych Drzymała zaczął sponsorować mały klub Dyskobolia. Inwestował w rozbudowe stadionu i w piłkę. Kupował znanych piłkarzy i błyskawicznie awansował do I ligi. W efekcie drużyna z kilkunastotysięcznego miasta stała się jednym z najsilniejszych polskich zespołów piłkarskich. W 2003 i 2005 roku Groclin wywalczył wicemistrzostwo Polski, a w 2005 i 2007 roku zdobył Puchar Polski.

W sezonie 2003/04 Groclin rewelacyjnie spisywał się w Pucharze UEFA – najpierw wyeliminował Herthę Berlin, później Manchester City, a z rywalizacji odpadł dopiero po meczach z Bordeaux.

Po latach inwestowania w futbol w małej miejscowości Drzymała postanowił przenieść się do Wrocławia i był bardzo blisko doprowadzenia do fuzji ze Śląskiem. W tej sprawie podpisano już nawet list intencyjny. Ostatecznie prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz wycofał się z fuzji Śląska z Groclinem i rozmowy się zakończyły. W 2008 roku Drzymała spółkę piłkarską sprzedał Józefowi Wojciechowskiemu, a zespół występował już w ekstraklasie, jako Polonia Warszawa. Po tej transakcji Zbigniew Drzymała wycofał się z futbolu.

I teraz, po kilkunastu latach wróciła sprawa Klubu Groclin-Dyskobolia.

Sąd Okręgowy we Wrocławiu skazał dwie osoby z otoczenie Groclinu, bo uznał, że ostatni z meczów o Puchar Polski był ustawiony. Jacka G. byłego sędziego piłkarskiego skazano na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata, na 10 tysięcy złotych grzywny i zakano mu zajmowania stanowisk i organizowania imprez sportowych przez cztery lata. Z kolei działacz Klubu Groclin Władysław K. został skazany na rok i trzy miesiące pozbawienia wolności, w zawieszeniu na trzy lata oraz na grzywnę 3,5 tysiąca złotych.

Trwa proces trzeciej oskarżonej osoby, czyli prezesa Groclinu. Sprawa cały czas jest w toku. Rozprawy prowadzone są w Sądzie Rejonowym w Grodzisku. Bywają odraczane, bo Zbigniew Drzymała jest chory. Proces trwa od 10 maja 2018. Prokuratura postawiła mu trzy zarzuty dotyczące meczów: *7 maja 2004 Groclin Grodzisk Wielkopolski – Amica Wronki 1:1, *16 kwietnia 2005 Groclin Grodzisk Wielkopolski – Amica Wronki 4:0 i *18 czerwca 2005 Groclin Grodzisk Wielkopolski – Zagłębie Lubin 2:0 (PP). W akcie oskarżenia można przeczytać, że w Groclinie kupowano jedynie mecze wybrane przez prezesa. Były to mecze wskazane ze względów ambicjonalnych (np. derby Wielkopolski) lub ze względu na układ tabeli. Spotkania derbowe były rozgrywane z Amicą Wronki i Lechem Poznań.

Oskarżenie mówi, że Zbigniew Drzymała miał zlecić Władysławowi K. – menadżerowi drużyny złożenie propozycji korupcyjnej sędziemu. Sędzią tego spotkania był międzynarodowy arbiter Jacek G. Działacz zaproponował arbitrowi gotówkę za zwycięstwo swojej drużyny. Sędzia propozycję przyjął. Dopiero po meczu i to nie od razu Władysław K. pojechał do siedziby PZPN do Warszawy. Obaj panowie się spotkali. Kiedy sędzia Jacek G. odwoził Władysława K. na Dworzec Centralny, w samochodzie doszło do przekazania pieniędzy.

Po latach, gdy w mediach pojawiły się informacje o zatrzymaniu byłego kierownika drużyny, Zbigniew Drzymała sam zgłosił się do prokuratury i złożył obszerne wyjaśnienia. W całości odrzucił stawiane zarzuty. Pan Zbigniew prosił w sądzie o stosowania pełnych danych osobowych i wizerunku w publikacjach dotyczących stawianych mu zarzutów.

Niedawno Zarząd PZPN podjął decyzję pozbawiającą Groclin-Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski Pucharu Polski z 2005. Wtedy Klub „Nasza Dyskobolia” usunęła informację ze swojej strony o zdobyciu Pucharu Polski w 2005 roku.

– Małemu było łatwo zabrać, tak jak to zrobił PZPN. Odebrano puchar grodziskiej drużynie, a razem z tym powinni odebrać innym. Niech odbiorą też Wiśle, Płockowi i Lechowi. Byłoby to minimum przyzwoitości – mówią grodziscy kibice odnosząc się do sprawy ustawionego meczu podczas finału Pucharu Polski.

***

Dla mniej wtajemniczonych napiszemy, że Puchar Polski w piłce nożnej mężczyzn, to cykliczne rozgrywki piłkarskie, organizowane co roku przez Polski Związek Piłki Nożnej pod patronatem Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej dla polskich drużyn klubowych, zarówno amatorskich, jak i profesjonalnych. Zdobywca tytułu otrzymuje prawo gry w kwalifikacjach Ligi Europy UEFA oraz w Superpucharze Polski.

Z racji liczby uczestniczących w nim drużyn, są to najbardziej prestiżowe i masowe rozgrywki pucharowe prowadzone w Polsce. Potocznie nazywa się je pucharem tysiąca drużyn.

Ewa Noga-Mazurek

Brak komentarzy

Napisz komentarz