poniedziałek, 25 października 2021

Kościan

W dniu 30 maja w Katowicach odbył się Puchar Polski w Trójboju Siłowym RAW (bez specjalnego sprzętu). Kobra tym razem wystawiła tylko dwie zawodniczki – Agnieszkę Dąbrowską-Posała oraz nową zawodniczkę Natalię Świstarę. Ich zadaniem było sprawdzienie swoich możliwości, a w przypadku Agnieszki poprawienie rekordu Polski w martwym ciągu, w jej grupie wiekowej.

Czytaj dalej

W piątek 29 stycznia 2021 r. po raz ostatni st. bryg. Andrzej Ziegler wszedł do budynku Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kościanie, jako jej szef. Tego dnia miał oficjalnie zdać obowiązki i przekazać je następcy, czyli kapitanowi Szymonowi Klemenskiemu.

Pan Andrzej Ziegler całe życie zawodowe i osobiste związany był z Ziemią Kościańską. Pochodzi ze Śmigla i tam mieszka do dziś.

Maturę zdał w Liceum Ekonomicznym w Lesznie. Potem podjął naukę w Szkole Chorążych Pożarnictwa w Poznaniu. Ponieważ już wcześniej działał Ochotniczej Straży Pożarnej w Śmiglu, nie miał wątpliwości, jaką wybrać dalszą drogę zawodową. Dotąd – nie tylko udzielał się w OSP – ale także był członkiem orkiestry dętej.

Skończył Szkołę Chorążych w roku 1987 i zdobył tytuł technika pożarnictwa oraz stopień mł. chorążego. Po tej szkole został skierowany do pracy w Ośrodku Szkolenia Pożarniczego w Kościanie. Pracował na stanowisku instruktora do roku 1992. Rok ten był przełomowy, albowiem Zawodowa Straż Pożarna został przekwalifikowana na Państwową Straż Pożarną. Wtedy Andrzej Ziegler objął dowództwo w kościańskiej Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej, jako inżynier ze stopniem młodszego kapitana (bo cały czas się dalej szkolił). W okresie tym pełnił również funkcję Komendanta Ośrodka Szkolenia PSP w Kościanie.

W styczniu 1999 r. został skierowany do służby w Komendzie Miejskiej PSP w Lesznie na stanowisku naczelnika wydziału operacyjno- szkoleniowego. 6 września 2005 roku wrócił do Kościana na stanowisko zastępcy komendanta powiatowego PSP. Zajmował je do dnia 10 lutego 2020 roku. Wtedy Wielkopolski Komendant Wojewódzki PSP po wierzył Mu obowiązki komendanta powiatowego PSP w Kościanie.

Za swe zaangażowanie w służbie Andrzej Ziegler odznaczeń i wyróżnień. Wymienić należy: dyplomu Komendanta Głównego PSP, Brązowy, Srebrny i Złoty Medal Za Zasługi Dla Pożarnictwa, Srebrny Medal Za Długoletnią Służbę, Brązowy Medal Za Zasługi Dla Obronności Kraju, Złota Odznaka Za Zasługi Dla Związku Weteranów i Rezerwistów, Odznaka Honorowa Zasłużony dla Województwa Wielkopolskiego, Srebrna Odznaka Zasłużony Dla Ochrony Przeciwpożarowej i Brązowy oraz Srebrny Krzyż Zasługi.

Pan komendant zawsze chętnie wspierał Kurier lokalny wiedzą i informacjami o zdarzeniach. Jest osoba otwartą. Ma duże pokłady empatii wobec potrzebujących, zawsze gotowy i chętny do pomocy.

Dotychczasowego Komendanta zastąpił kapitan Szymon Klemenski. Służbę rozpoczął w 2002 roku, jako kadet Centralnej Szkoły Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie. Po zakończeniu dwuletniej nauki podjął służbę w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kościanie. Jego predyspozycje dowódcze i przygotowanie merytoryczne spowodowały, że w 2017 r. zostało Mu powierzone kierowanie Jednostką Ratowniczo–Gaśniczą w Kościanie.

Cały czas czynnie uprawia sport. Przez wiele lat był członkiem reprezentacji Wielkopolski w sporcie pożarniczym. Uczestniczył w zawodach różnych szczebli.

Jest także wrażliwy na potrzeby innych ludzi szczególnie dzieci i osób niepełnosprawnych. Należy do grona inicjatorów Charytatywnego Turnieju Mikołajkowego i organizatorem kolejnych edycji akcji „Strażacka paczka”.

Od dnia 30 stycznia tego roku pełni obowiązki Komendanta Powiatowego PSP w Kościanie. Prywatnie to mąż Hanny oraz ojciec Laury i Liliany.(maz)

Jak wiadomo z powodu pandemii koronawirusa w tym roku orszak Trzech Króli się nie odbył. Nadal istnieje zbyt duże zagrożenie, aby organizować barwny korowód. Zbyt duże skupisko ludzi mogłoby stworzyć ogniska zapalne zarazy. W dniu 6 stycznia br. w kościołach odbyły się Orszak Trzech Króli we wspomnieniach Orszak Trzech Króli we wspomnieniach Msze Święte na okoliczność Trzech Króli, Mędrców ze Wschodu, którzy pokłonili się Nowonarodzonemu Dzieciątku i złożyli mu dary: mirę kadzidło i złoto. Historia sprzed ponad dwóch tysiąca lat, mająca mocne osadzenie w naszej wierze, jest dobrze znana i uroczyście obchodzona. „Kurier lokalny” w tym tekście chce zasygnalizować to wydarzenie i zaprezentować szeroką foto-relację z ubiegłorocznego orszaku, jaki przeszedł ulicami Kościana. Zapewne to przypomnienie okraszone – nie publikowanymi dotąd zdjęciami – skłoni do refleksji i przypomni, jaką radość dawały wcześniejsze tego typu wydarzenia.

A my przypomnimy, że 6 stycznia Kościół Katolicki obchodzi uroczystość Objawienia Pańskiego, czyli święto Trzech Króli: Kacpra, Melchiora i Baltazara. Kończy ono trwające od wigilii obchody Bożego Narodzenia. Uroczystość Trzech Króli obchodzona jest także, jako dzień misyjny.  Od 2011 roku 6 stycznia to dzień ustawowo wolny od pracy. Według Ewangelii świętego Mateusza, za panowania w Judei króla Heroda, do Betlejem przybyli ze Wschodu mędrcy, gdyż prorocy przepowiedzieli, że urodził się król żydowski. Mędrców w średniowieczu zaczęto nazywać Trzema Królami i ta nazwa przetrwała do czasów obecnych. Ich imiona pojawiły się dopiero w VIII w.; w XII w. Kacpra, Melchiora i Baltazara uznano za przedstawicieli Europy, Azji i Afryki. Relikwie mędrców przechowywane są do dziś w Kolonii w Niemczech.(k,maz)

Uczniowie Zespołu Szkół Ponadpodstawowych im. Franciszka Ratajczaka w Kościanie wzięli udział w „BohaterON – włącz historię!”. Jest to ogólnopolska kampania o tematyce historycznej, która ma na celu upamiętnienie i uhonorowanie uczestników Powstania Warszawskiego. Służy też promocji historii Polski XX wieku. Akcja realizowana od 2016 roku przez dwie wrocławskie organizacje: Fundację Rosa i Fundację Sensoria, których działaniom przyświeca hasło: Pamięć – Edukacja – Pomoc. Tegotoczna kampania rozpoczęła się we wrześniu 2020, a zakończyła wraz z końcem roku. Objęła zajęcia w trybie stacjonarnym. W związku z pandemią, w tym roku, jej formuła została całkowicie zmieniona. „W działaniach wzięły udział trzy klasy: 3w, 2 KMg „Bohater ON- włącz historię” „Bohater ON- włącz historię” oraz 2 BRg. Uczniowie klasy 3w wzięli udział w zajęciach związanych z Powstaniem Warszawskim.
Dwie panie nauczycielki Katarzyna Helińska-Marcinika i Hanna Marcinowska przygotowały na tę okazję umundurowanie.
W przygotowanie z pomoca włączyły się dwie wspomniane wcześniej
klasy. Wykonały kolaż zdjęć powstańczych wraz z życzeniami. Uczeń klasy klasy 3w Jacek Cywiński powiedział:

„Uczniowie naszej szkoły biorą udział w kampanii niemal od początku. W poprzednich latach wypełnialiśmy kartki życzeniami, bądź też sami tworzyliśmy kartki dla Powstańców. Akcja ta, prócz wiedzy, dostarcza zawsze wielu pozytywnych emocji, zarówno obdarowującym i obdarowywanym. Koordynatorem działań kampanii jest wychowawca naszej klasy p. Katarzyna Marciniak Helińska”. (maz)

W minioną Sylwestrową noc została odpalona w całym kraju niezliczona ilość fajerwerków, ogni sztucznych i petard. Amatorzy małej pirotechniki stosowali różne techniki odpalania. Starali się też znajdować miejsca do możliwe największego efektu. Często jednak w tej gorącej nocy ludzie zapomniali o bezpieczeństwie. Tak było niestety w Kościanie na ulicy Poznańskiej. 40-letni mieszkaniec grodu nad Obrą po północy odpalał fajerwerki na jezdni. Pochylony, w czarnej kurtce, nie został zauważony przez kierującego samochodem dostawczym „bus”. Wprawdzie pirotechnik w ostatniej chwili zauważył zagrożenie, ale nie zdążył odskoczyć. Został centralnie uderzony i upadał na jezdnię. Został przewieziony do
kościańskiego szpitala. Na szczęście jak się dowiedzieliśmy mężczyzna doznał złamania obojczyka i ogólnych potłuczeń, które jednak nie zagrażają jego życiu. Radosław Nowak z kościańskiej policji mówi że choć zdarzenie wyglądało groźnie skończyło sie na złamanym bojczyku. Z kolei rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak skomentował:

  • Myślę, że po dzisiejszej nocy ten Pan nauczy się, że środek ulicy to nie jest dobre miejsce na fajerwerki. Nadjeżdżającego busa zauważył w ostatniej chwili. Było już za późno na ucieczkę. Pojazd uderzył w niego z impetem. 35-letni kierowca samochodu był trzeźwy.

Sprawą bada kościańska policja. Na przesądziła o winie żadnego z uczestników zdarzenia. Przesłuchuje świadków. Sprawdza okoliczności zdarzenia. Najważniejsze, że ten mężczyzna żyje. KL składa życzenia zdrowai dla pana Grześnia (ojca potrąconego 40-latka). Życzymy całej rodzinie dużo zdrowia. (maz)

Pisaliśmy w lutowym numerze Kuriera lokalnego 03/02.20, że wyjazdy do Zieleńca na mistrzostwa Kościana w narciarstwie zaczęły się w 2000 roku, a pomysłodawcą był nauczyciel wf – Zbigniew Bernard, który d dziś działa i jest dyrektorem tych rozgrywek. W tym roku- podobnie jak bywało wcześniej – prowadzenie imprezy wziął na siebie Marcin Bernard.

Powinny to być dwudzieste mistrzostwa, ale dwa razy się nie odbyły. W 2008 roku był deszcz, a w 2014 roku nie było śniegu.

Kurier lokalny w 2006 roku wybrał się z kościaniakami do Zieleńca i zrobił relację. Wówczas, oprócz kościaniaków statowali także ludzie spoza powiatu, czyli z Kamieńca i Wielichowa. Dojechali również mieszkańcy Śmigla, Czempinia i Krzywinia.

W tym roku 29 lutego w sobotę, znów wiele pojazdów pojechało na Mistrzostwach Powiatu w Narciarstwie Zjazdowym i Snowboardzie. Zgłoszenia przyjmowano do 21 lutego w Starostwie Powiatowym w Kościanie. Był to ostatni czas, aby zawody zorganizować. Potem już był koronowirus i zawody zapewne by odwołano.

Organizatorem Mistrzostw Powiatu – oprócz Starostwa – były samorządy miasta Kościana oraz gmin Kościan, Czempiń i Krzywiń. Przewodniczącym Komitetu Organizacyjnego wybrano Edwarda Strzymińskiego. W sobotni ranek zawodników na stoku witał Wicestarosta Kościański Zbigniew Franek.

* * *

W tym roku na stoku pojawiło się 315 narciarzy i snowboardzistów. Swoje umiejętności sprawdzali na stoku Grapa. Walczono w kilkunastu kategoriach wiekowych. Wszystkich podzielono w zależności od wieku i płci.

 

Najstarszym narciarzem tegorocznych mistrzostw był mieszkaniec gminy Kościan Tomasz Moreń – rocznik 1954. Z roczników 1956 – 65 najlepszym okazał się być mieszkaniec gminy Śmigiel Kazimierz Jaśkowiak – rocznik 1957. Drugie miejsce zajął wójt gminy Kościan, mieszkaniec Nielęgowa Andrzej Przybyła – rocznik 1960, a trzecie Jarosław Smoczyk z Kościana – rocznik 1964. Czwarta, pozycja na podium była dla Lecha Płatka – rocznik 1958.

Wśród pań w kategoria 56 – 65 lat medal otrzymała Anna Ruszkiewicz z Kościana. W kategorii 40 – 55 lat, pierwsza była Joanna Zembroń – rocznik 1979, druga Justyna Stachowiak – rocznik 1977 – obie z gminy Kościan, trzecia Jolenta Drożdżyńska z gminy Krzywiń – rocznik 1965, czwarta Agnieszka Lewandowska-Maroszek z Kościana – rocznik 1979, piąta Joanna Kowalska – rocznik 1976 i szósta Joanna Skrzypczak rocznik 1979, obie z gminy Śmigiel.

W kategorii dzieci najmłodszych – wśród dziewczynek w wieku od 0 do 8 lat najlepsza była mieszkanka gminy Czempiń Klaudia Dolińska z rocznika 2014. Za nią uplasowała się Jagna Zimniak z rocznika 2013, a trzecia była Natalia Mituła – rocznik 2012 – obie z gminy Śmigiel.

W kategorii chłopców od 0 do 8 lat pierwsze miejsce zajął Adam Klemenski, drugi był Hugo Beszterda obaj z Kościana, rocznik 2013, trzeci był starszy o rok Patryk Bajstok z gminy Kościan, czwarty Jan Leśniczak z gminy Śmigiel – rocznik 2013, a piąty Stanisław Mituła. Był on najmłodszym narciarzem, który pokonał trasę zawodów.

SNOWBARD

Wśród snowboardzistów najmłodszym uczestnikiem był Patryk Kozica.

W kategorii od 9 do 13 lat pierwsze miejsce zajął Aleksander Maroszek z Kościana – rocznik 2008. Za nim byli: Łukasz Maruszewski z Kościana – rocznik 2007, Partyk Kozica, gmina Kościan – rocznik 2010 i Mateusz Maroszek.

Wśród pań od lat 20 do 34 lat (starszych roczników nie było), piewrsze miejsce zajęła Aleksandra Grzymała z gminy Kościan – rocznik 2000, drugie Marta Olbińska z Kościana – rocznik 1998, a trzecie Wiktoria Ruskowiak.

Wśród najstarszych panów w rocznikach 35 + znaleźli się: miejsce pierwsze Łukasz Kozica z gminy Kościan – rocznik 1979, drugie z Kurzej Góry w gminie Kościan Adam Nyczak – rocznik 1970, trzecie Jarosław Paul.

Ostatecznie najszybszymi narciarzami okazali się Wiktoria Przybyła oraz Mateusz Bajstok. Natomiast najlepszymi snowboardzistami Aleksandra Grzymała i Michał Dworczak. Najlepsza narciarka i najlepszy narciarz w nagrodę otrzymali narty. Wszyscy zawodnicy, którzy pokonali trasę otrzymali na mecie pamiątkowy medal. Zwycięzcy wszystkich kategorii od 1 do 6 miejsca otrzymali dyplomy.

W Zieleńcu wystąpił – jak bywało wczesniej – zespół Semplicze z Lubinia z gminy Krzywiń. Grapa po zakończeniu zawodów zamieniła się imprezę rozrywkową.(maz)

Ze swoimi schorzeniami 57-letnia Pani Basia z Czapur do tej pory świetnie sobie radziła. Walczyła z cukrzycą i innymi kłopotami zdrowotnymi. Przed atakiem Sars-Cov-2 była jeszcze na pielgrzymce w Górce Klasztornej i nic nie wskazywało, że sprawy mogą przybrać tak dramatyczny obrót. Gdy poczuła się źle trafiła do swego Szpitala Rejonowego w Puszczykowie. Uznano, że ma zapalenie płuc. Cztery dni tam była i gdy stan zdrowia się pogarszał trafiła do Poznania. Przebywała na oddziale zakaźnym, ale stan był ciężki o bardzo ciężkim przebiegu klinicznym, była podłączona do respiratora i utrzymywana w stanie śpiączki farmakologicznej. Lekarze podjęli heroiczną walkę o jej życie. Jak się później okazało – przegrali. Była pierwszą osobą w Polsce która zmarła zarażona koronawirusem.
Skąd do niej trafił? Początkowo nikt nie podejrzewał u kobiety zakażenia. Dopiero po dwóch dniach, po szczegółowych rozmowach lekarze zaczęli podejrzewać, co może być przyczyną tak ostrego zapalenia płuc. 57-latka miała kontakt ze znajomą, która wróciła z Włoch. Tamta osoba przechodziła Covid-19 bardzo łagodnie, bo miała głównie katar.
– Pół Czapur było we Włoszech na nartach, a zachorowała Baśka, która nigdzie nie wyjeżdżała, dmuchała i chuchała na siebie, żeby się nie zakazić – niespokojny z tego powodu był ksiądz parafii parafii pw. św. Augustyna w Czapurach Rafał Nowak. Dalej mówi, że pani Basia udzielała się w swojej wsi. Była blisko kościoła. Razem z mężem Grzegorzem, który był szafarzem, założyła Wspólnotę Świętej Moniki, grupę rodziców, dziadków, rodziców chrzestnych oraz świadków bierzmowania modlących się za swoje: dzieci, wnuki, chrzestniaków, synowe, zięciów, podopiecznych. Spotykali się w każdy drugi poniedziałek miesiąca, żeby adorować Najświętszy Sakrament. Na koniec zaapelował:
– Idźcie wszyscy na kwarantannę – apelował do swoich wiernych i sam zamknął się w odosobnieniu.
Sołtys Czapur Waldemar Waligórski potwierdza:
– Pani Basia najprawdopodobniej zaraziła się od swojej znajomej, która z Włoch wróciła i przyszła ją odwiedzić. Słyszeliśmy, że chorowała na cukrzycę i alergię. Wiemy, że miała współistniejące, towarzyszące choroby, które wymagały przyjmowania leków obniżających odporność. Nasza współmieszkanka miała męża, dwóch synów i córkę. Mąż zmarłej jest szafarzem – u niego stwierdzono zakażenie, jak i u córki. Nie ma w Czapurach osoby, która powiedziałaby coś złego o pani Barbarze. 57-letnia pani psycholog była dyrektorką Zespół Poradni Psychologiczno – Pedagogicznych w Poznaniu.
Sympatyczna, zawsze uśmiechnięta i chętna do pomocy. Ci, którzy ją znali dodają, że kochała swoją pracę. Cały czas się dokształcała. Specjalizowała się w diagnozie psychologicznej małych dzieci. Wiedziała wszystko o gotowości szkolnej, dysleksji, dysortografii, dysgrafii, dyskalkulii oraz upośledzeniu umysłowym. Prowadziła także zajęcia ze studentami oraz radami pedagogicznymi.
W piątek trafiła do szpitala, a pan Grzegorz w niedzielę jeszcze udzielał parafianom komunii świętej i miał kontakt z wieloma osobami. Ponadto pracował w miejskiej spółce Aquanet. Firma na wieść o panującym wirusie poddala kwarantannie domowej 30 osób, które razem z nim pracowały. Przedstawiciele firmy zapewniają, że woda z miejskich wodociągów jest zdrowa i można ją pić. Pan Grzegorz chorobę Covid-19 przechodzi praktycznie bezobjawowo, ale mimo to został zabrany do szpitala. Aquanet zamknął wszystkie Punkty Obsługi Klienta, a  mieszkańcy mogą załatwiać swoje sprawy wyłącznie mailowo oraz przez EBOK.
Także poznański McDonald, w którym pracował syn zarażonej kobiety nie czekał na decyzję Sanepidu. Pracowników wysłano na kwarantannę, a restaurację zdezynfekowano.
Wokół sprawy zmarłej mieszkanki Czapur tworzy się spór. Jedna z lekarek z Puszczykowa mówiła na konferencji prasowej, że pacjentka przyjęta do Szpitala w Puszczykowie miała już pierwsze objawy wskazujące na możliwość zarażenia koronawirusem. Mimo tego decyzją lekarzy dyżurnych SOR i oddziału internistycznego ulokowano ją na sali wraz z innymi pacjentami. W czasie jej przyjmowania nastąpiła konsultacja z Oddziałem Zakaźnym w Poznaniu i odmówiono przyjęcia.
Najpierw pacjentkę położono do sali wieloosobowej. Mogły tam wchodzić osoby na odwiedziny, dopiero później przeniesiono chorą do izolatki. W sali zbiorowej przebywała w piątek przez około 5 godzin. Do izolatki przeniesiono ją około godziny 20 w piątek.
Sprawa zainteresowała się Poznańska Prokuratura, która wystąpiła do szpitali o wydanie dokumentacji medycznej związanej z całą sprawą. Prokuratorzy sprawdzą, czy w którejś z placówek mogło dojść do jakichś nieprawidłowości lub zaniedbań. Jeśli pojawią się takie podejrzenia, wówczas w sprawie wszczęte zostanie śledztwo. Po zapoznaniu się z tą dokumentacją, po przeanalizowaniu sprawy – prokurator będzie podejmował dalsze działania i ewentualne dalsze decyzje – powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak.
Ewa Noga-Mazurek